środa, 8 maja 2013

SPOTKANIE SZCZECIŃSKICH BLOGERÓW I PASJONATÓW WYPIEKÓW część 1.

Dziś troszkę inny wpis, przychodzę do Was z krótką relacją z pierwszego spotkania szczecińskich blogerów i pasjonatów wypieków pt. „Wypieki”, które odbyło się 29 kwietnia 2013 r. w Public Cafe w Szczecinie. Spotkanie było bardzo przyjemne oraz dobrze zorganizowane. Organizowała je Asia- autorka bloga Manufaktura Ciastek przy współpracy z Public Cafe (wydarzenie wspierało: MM Moje Miasto SzczecinWrząca Kuchnia, HandMadeByGosze, Polska Gotuje).

Organizatorka Asia oraz Public Cafe dołożyli wszelkich starań aby wszystko się udało. Na stołach obok naszych wypieków pojawiły się napoje w tym pyszne koktajle- dwa z nich szczególnie mi zasmakowały: lemoniada z imbirem i koktajl truskawka- melon mniam. :)

Róg obfitości...

Uczestnicy spotkania podczas degustacji :)

Było dużo słodkości, a wypieki cechowała różnorodność i dobry smak, dodatkowo wszystko pięknie wyglądało. Dało się odczuć, że w wydarzeniu brali udział ludzie z pasją do pieczenia, każdy z uczestników spotkania włożył całe serce w swój wypiek, każdy był dumny ze swojego dzieła, te wypieki miały swoją duszę- dlatego było tak pysznie. :)

Jakbym miała całe spotkanie opisać najkrócej jak się da to opisałabym mój najsłodszy sen z dzieciństwa, a mianowicie: jestem w cukierni, a tam pełno słodkości, łakoci i mogę po wszystko sięgnąć i wszystkiego skosztować, bez ograniczeń :) stoły zastawione słodkościami, haha marzenia się spełniają :)

A to tylko część pyszności...:)

Na spotkaniu odbył się pokaz dekorowania wypieków podczas którego podpatrzyłam i nauczyłam się kilku przydatnych rzeczy. Sympatyczny szef kuchni wtajemniczył nas w kilka fajnych receptur, podzielił się z nami przepisami, m.in. opowiadał jak zrobić ciasto cygaretowe inaczej tiule (cienkie, wygięte wafelki używane do dekoracji), jak zrobić dekoracje z karmelu, czy z czekolady. Cały stół był w różnorodnych dodatkach potrzebnych do dekoracji naszych wypieków. 



Nie wiedzieć czemu miałam przeświadczenie, że pokaz dekoracji wypieków będzie trwał ok. 40 minut do 1 godziny, ku mojemu zdziwieniu okazało się, że pokaz trwał praktycznie całe nasze spotkanie. :) Wyglądało to tak, że pod nóż szły nasze wypieki ze stołu, każdy opowiadał o swoim dziele i dodatkowo miał okazję udekorować je osobiście. Oj tych słodkości było wiele dlatego pokaz był dość długi, co mi się akurat strasznie podobało, gdyż z zainteresowaniem poznawałam różne sposoby dekoracji i byłam ciekawa efektów końcowych.




Przepyszne ciasto marchewkowe jeszcze przed pokrojeniem.

U góry dłonie autora ciasta marchewkowego w akcji, podczas dekoracji :)

A tutaj autor ciasta marchewkowego i jego dekoracji wraz ze swoim dziełem.

Efekt końcowy- wyszło przepysznie...:)

Szef kuchni Public Cafe miał głowę pełną pomysłów jak udekorować ciasta podane na talerzu. Tort czekoladowy Jagody sprawił nie lada problem z dekoracją, gdyż tort sam w sobie był atrakcyjny wizualnie i przyćmiewał inne elementy dekoracyjne, jednak udało się z tego jakoś wybrnąć. :)



Tort czekoladowy został udekorowany storczykiem, czekoladą  i elementami w kolorze pomarańczowym.

Skuszona ilością składników do dekoracji na stole spróbowałam swoich sił w dekorowaniu Koszyczków z syllabubem mojej Mamy.




W rezultacie powstała taka oto abstrakcja na talerzu.


Także jak widać na stole w Public Cafe zagościła ogromna różnorodność naszych wypieków. Mielismy okazję swoje przepisy uwiecznić w Przepiśniku, który znajduje się do wglądu zainteresowanych w Public Cafe.

Szkoda tylko, że możliwości naszych brzuchów były ograniczone, ja starałam się kosztować wszystkie pyszności po kawałeczku bo byłam ciekawa wszystkich smaków lecz w pewnym momencie byłam bardzo najedzona (nawet dla łakomczucha to było bardzo dużo) i już nie mogłam wcisnąć ani jednego kawałka ciasta, a ciast troszkę zostało- oj jak dobrze wziąć sobie po kawałku ciacha i na drugi dzień przekąsić do porannej kawki.

Nigdy nie byłam na podobnym spotkaniu i przyznam szczerze, że byłam bardzo ciekawa jak będzie- i teraz mogę stwierdzić, że było świetnie ! Mam nadzieję, że to nie ostatnie takie spotkanie. :)
 


W CZĘŚCI DRUGIEJ relacji pokażę jak udało nam się udekorować słodkości na talerzu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...