środa, 9 stycznia 2013

FAWORKI DROŻDŻOWE

Faworki są dla mnie symbolem karnawału, dlatego uważam że jest to przepis jak najbardziej na czasie. 
Przepis pochodzi z takiej małej gazetki „Przepisy czytelników” (formatu A5, cena chyba 99 groszy kupiona w kiosku), nie pamiętam z którego numeru bo przepis mam wycięty z tejże gazetki. Muszę przyznać, że przepis jest bardzo dobry, a faworki wychodzą smakowite :D. Faworki z tego przepisu zrobiłam dość sporych rozmiarów bo nie chciałam robić takich drobinek i uważam, że właśnie takie większe mają swój urok. 
Z podanego przepisu wychodzi 50 faworków, ale ja przeważnie robię je z połowy tego przepisu i wychodzi ich wystarczająco dużo :). 


PRZEPIS

SKŁADNIKI (na 50 sztuk):
- 1 kg mąki
- 5 jajek
- 125 g margaryny
- 1,5 łyżki octu
- 1,5 łyżki cukru
- szczypta soli
- 50 g drożdży
- 1 szklanka mleka
- cukier puder do posypania
- olej

PRZYGOTOWANIE:
 - Margarynę rozpuścić i poczekać aby przestygła. Drożdże razem z cukrem wymieszać w kubku i zostawić na jakieś 5 min aż się rozpuszczą. Do miski wsypać mąkę, szczyptę soli, dodać jajka, mleko, wlać margarynę, drożdże, ocet. Całość wymieszać łyżką, a następnie wyrobić na ciasto.

- Dobrze wyrobione ciasto przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu na godzinę do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto rozwałkować i pokroić w paski o szerokości 1,5 cm i 10 cm długości. Na środku każdego paska zrobić nacięcie i jeden koniec paska przepleść przez otwór.

- W garnku rozgrzać olej (taką ilość, aby faworki swobodnie w nim pływały). Następnie do oleju wkładać po kilka faworków i smażyć je na złoty kolor najpierw z jednej, a potem z drugiej strony. Wykładać na ręcznik papierowy, aby osączyć z tłuszczu. Przestudzone faworki posypać cukrem pudrem.

Życzę smacznego !!! :)
 




6 komentarzy:

  1. Mnie faworki kojarzą się z tłustym czwartkiem, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak mi również z tłustym czwartkiem :) u mnie w domu zawsze w wtedy muszą być faworki i pączki (jeden raz w roku można sobie pofolgować ) :), ale tłusty czwartek to także końcówka karnawału i może dlatego z karnawałem mi się kojarzą. Ale w ogóle niektóre przekąski smażone w głębokim oleju bardzo mi się kojarzą z karnawałem , a faworki smażę czasem w Sylwestra też :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mi narobiłaś smaku :-)
    Wyglądają obłędnie!
    Pozdrawiam serdecznie!
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję :) nie pozostaje nic innego jak je zrobić i ze smaczkiem zjeść :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A wiesz o tym, że nie każdy tłuszcz da się łatwo odsączyć z jedzenia? Dlatego dobrze jest wybierać np. olej rzepakowy, który nie tylko nadaje się dobrze do smażenia, ale też daje się dość dobrze odciągnąć z usmażonych faworków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie wiedziałam o tym, że rzepakowy olej tak dobrze się daje odciągnąć- zawsze można się czegoś przydatnego dowiedzieć :) ale często smażę na rzepakowym bo to najpopularniejszy olej u mnie w kuchni :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...